ta. tak samo, jak u tych Dominikanów - wejść może każdy, kto ma sprawę do kancelarii kościelnej, albo chce np. porobić zdjęcia. klauzura jest za widoczną tu bramą.
Hrabia, coś zaczynam podejrzewać, że wszystkie te miejsca, "gdzie normalnie nie da się wejść", znajdują się w Twojej wyobraźni. ;-)
Nie, po prostu byłem tam dwa razy w życiu - kiedy był remont dachu i brama stała otworem. A potem wielokrotnie była zamknięta, gdy podchodziłem sprawdzić. I to nie ta widoczna na zdjęciu, ale pierwsza, z ulicy. Może to ja źle trafiałem na czas poza "godzinami urzędowania", a może to Ty miałeś takiego farta, że Cię wpuszczono... Następnym razem idę tam z Tobą - wpuszczą nas :)
Z innej beczki - odwiedziłem miejscówkę z Twojej zagadki nr 1770. - fantastyczne miejsce!
1. Blog został stworzony w celu miłego spędzenia wolnego czasu - postarajmy się, by ten czas był rzeczywiście przyjemny.
2. Blog jest otwarty dla wszystkich chętnych, którzy chcą go współtworzyć. Proszę pisać na: fenomenwarszawy (małpa) gmail (kropka) com. Szczególnie mile widziane są osoby, które juz dały się poznać w internecie jako miłośnicy Warszawy i warszawskich zagadek.
2. Zagadki mogą być fotograficzne typu "gdzie to jest", ale też np. "skąd to zostało zrobione", "co tu się nie zgadza" itp itd, jak również mogą tez być niefotograficzne. Wszystko zależy od Waszej fantazji. Odpowiedni poziom trudności zagadek wyjdzie "w praniu".
3. Nie ma zasady "kto odgadł poprzednią, ten daje następną". Następną może dać kazdy, kto akurat ma dobry pomysł.
4. Nie ma zasady "dajemy następną dopiero, gdy poprzednia jest odgadnięta", jednak w granicach rozsądku. Nie musimy wrzucać 20 nowych zagadek, gdy 20 poprzednich nie jest jeszcze odgadniętych.
5. Wrzucając zagadkę nadajemy jej kolejny numer poprzedzony literą "X" (aby w spisie zagadek łatwiej było znaleźć te jeszcze nieodgadnięte). Odpowiedzi (lub domysły) wpisujemy w komentarzach do posta z zagadką.
6. Wszelkie podpowiedzi (fotopodpowiedzi) autor zagadki umieszcza w poście z zagadką poprzez jego edycję.
7. Po odgadnięciu zagadki, autor edytuje post zagadkowy kasując literę "X" z tytułu i wpisując na jego końcu "Odgadnięte przez ...", jednak bez wpisywania prawidłowej odpowiedzi - ona i tak jest we wpisach.
8. Proszę nie wrzucać zagadek zbyt "detalicznych", elementów powtarzalnych, ani miejsc, do których by się dostać, trzeba przejść przez jakies domofony, ochroniarzy itp. Zagadki generalnie powinny dotyczyć Warszawy, natomiast jeśli ktoś bardzo chce wrzucić zagadkę z najbliższych okolic Warszawy, to proszę bardzo, jednak jest proszony o zaznaczenie tego, że jest to zagadka podwarszawska. Proszony jest też o to, by zagadka ta była ciut łatwiejsza, bo tereny podwarszawskie znamy mniej.
9. Jak coś jeszcze mi przyjdzie do głowy, to dopiszę.
A czy to aby na pewno jest ogólnodostepne lub w ostateczności widoczne z ogólnodostępnego terenu? Bo brama tam jest zazwyczaj zamknięta...
OdpowiedzUsuńZnaczy jakaś klauzura u wizytek czy innych braciszków?
OdpowiedzUsuńKlasztor sióstr Wizytek.
OdpowiedzUsuńta.
OdpowiedzUsuńtak samo, jak u tych Dominikanów - wejść może każdy, kto ma sprawę do kancelarii kościelnej, albo chce np. porobić zdjęcia.
klauzura jest za widoczną tu bramą.
Hrabia, coś zaczynam podejrzewać, że wszystkie te miejsca, "gdzie normalnie nie da się wejść", znajdują się w Twojej wyobraźni. ;-)
Nie, po prostu byłem tam dwa razy w życiu - kiedy był remont dachu i brama stała otworem. A potem wielokrotnie była zamknięta, gdy podchodziłem sprawdzić. I to nie ta widoczna na zdjęciu, ale pierwsza, z ulicy. Może to ja źle trafiałem na czas poza "godzinami urzędowania", a może to Ty miałeś takiego farta, że Cię wpuszczono... Następnym razem idę tam z Tobą - wpuszczą nas :)
OdpowiedzUsuńZ innej beczki - odwiedziłem miejscówkę z Twojej zagadki nr 1770. - fantastyczne miejsce!
zagadka nr 1170 była tego... jak mu tam było... Marcina. ale, w istocie, miejsce przyjemne.
OdpowiedzUsuń?
OdpowiedzUsuńkrzywo spojrzałem.
OdpowiedzUsuńtamto miejsce - gdyby nie ten połeć asfaltu...
OdpowiedzUsuńNie, zdjęcie nie wydaje się być przekrzywione. Jedynie wygląda, że majstrowałeś coś przy granicy nieba z budynkami.
OdpowiedzUsuńFaktycznie - asfalt w upał lepi się do butów. Lepsza byłaby kostka Bauma.
OdpowiedzUsuńja Ci dam kostkę Bauma :-)
OdpowiedzUsuńoddajmy ten teren samochodom, jak już.