Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giczoły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giczoły. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lutego 2012

X 2351 - pińcet lat wcześniej zeszła była Maryśka Shelley...

...ale zostawiła po sobie pewien ślad.
Gdzie więc śmiga ten kościotrupek bez łydek i stópek? Hę?

No wicie co... to ja takie łatwizny daję...
Podpowiadam po raz pierwszy: samo centralne centrum miasta. Na szczęście lekko schowane, ale dostępne bez najmniejszego problemu. Wystarczy wejść w bramę jedną czy drugą.

Rzeźbicie sobie... no to więcej tej masakry:


Czecia podpowiedź - to już jest prawie cały budynek. Nie jest dużo wyższy, a nie mogę więcej wrzucić, bo odpowiedź już się wygógla sama. Ma to związek z mediami. O matko...

Kolejna i chyba ostatnia podpowiedź - wejście (i adres tego czegoś zresztą też) jest od bardzo znanej ulicy w Śródmieściu, gdzie niedawno i nieśmiało rozpoczęła się rewitalizacja po wieloletnim zapuszczeniu. Na pewno każdy z Was chodził tamtędy niezliczoną ilość razy. Może do bram zaglądaliście rzadziej, ale do sklepów pewnie częściej. Zwłaszcza Ci, którzy mają więcej niż trzy krzyżyki na karku. Albo nawet cztery. Czyli - to ulica...?

DużeKa się ulitowała, i zapodała właściwą miejscówkę :) W nagrodę (hmm...) obrazek w całości:


środa, 1 czerwca 2011

1880 pierwsze tramwaje we Lwowie, pierwsze popsute tramwaje w Warszawie

a to, czyj giczoł?









nie chcecie zgadywać?! to macie więcej giczoła (2.VI 10.35):









olśniło MichałaJ.

à propos.